Modlitwa wstawiennicza

 

 

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus. Mam na imię Katarzyna. Na modlitwę wstawienniczą wybrałam się z pewną obawą i strachem. Nie wiedziałam co mnie czeka, jak się zachować… A tu spotkało mnie miłe zaskoczenie, ogromne ciepło i spokój wypływające z osób tam się znajdujących. Czas modlitwy był przeuroczym i przedziwnym wydarzeniem. Można powiedzieć, że całą sobą czułam obecność Boga, jakbym była w niebie.
Modlitwa wstawiennicza dała mi ogromną radość, moc i siłę do działania. Często dziękuję Bogu za kapłanów i ludzi, którzy swoimi rękoma sprowadzają Jezusa Chrystusa tu na ziemię.
Chwała Panu.
Katarzyna

——————————————————————–

Jezusa wybrałam na swego Pana i mistrza, staram się go naśladować, nie zawsze z pozytywnym skutkiem. W moim sercu zrodziło się pragnienie, aby On mi pomógł z miłością odnosić się do bliźnich i w tym celu udałam się na modlitwę wstawienniczą. Jezus przez ręce moich bliźnich, podczas modlitwy wstawienniczej wlewał miłość do mego serca. Czułam jak jego miłość wypełnia całe moje serce. Jest to niesamowite uczucie, być aż tak kochaną przez mego Stwórcę. Moje serce wypełniło się miłością Zbawiciela i teraz tę miłość mogę wylewać na bliźnich. Mam problem z akceptacją siebie samej, a mój dobry Bóg ciągle wlewa mi do serca tyle miłości. On mnie kocha i akceptuje taką jaką jestem. Nigdy nie otrzymałam tyle miłości, ile dostałam od Boga podczas modlitwy wstawienniczej.
Agata