Msza z modlitwą o uzdrowienie

 

Świadectwa można przesyłać na adres email: ppurzyk@gmail.com

————————————————————————————————–

 

Byłam na modlitwie o uzdrowienie w dn. 2-II-2013r. w kościele Jezusa Miłosiernego w Czarnej Białostockiej. Duch Święty dokonał tego, że zostałam uwolniona. Ponad 50 lat temu została bardzo mocno zraniona przez dwie osoby i nie mogłam im tego wybaczyć. Ciągle to było we mnie. Od czasu tej modlitwy jest wolna od nienawiści. Bardzo dziękuję za tę modlitwę.

Leokadia

——————

 

Świadectwo doświadczenia łaski –
W piątek wieczorem podczas przygotowań do snu niechcący pociągnęłam lekko córkę za lewą rękę. Nagle coś w jej stawie barkowym chrupnęło – zdziwiłam się, a ona zaczęła się skarżyć, że boli ręka. Pomyślałam, że to nic takiego i po nocy przejdzie. Posmarowałam tylko czymś przeciwbólowym i córka poszła spać. Z rana nie było jednak poprawy. Ból narastał coraz mocniej do tego stopnia, że nosiła rękę przy sobie (jak przy złamaniu). Musiałam podać jej doustny środek przeciwbólowy. Po 2 godzinach nie było żadnego rezultatu (a działa po 15 minutach), smarowania przeciwbólowymi środkami też nic nie dawały. Wybierałam się na Mszę św. o uzdrowienie do sąsiedniej parafii i obiecałam mojemu dziecku, że będę się za nie modlić. Modliłam się w swoich intencjach oraz za moją najmłodszą córeczkę o jej zdrowie.
Po powrocie ze Mszy św. dziecko przywitało mnie radośnie ze słowami „mamo już mnie ręka nie boli” i zaczęło kręcić duże kółka zdrową już ręką. Byłam uradowana i pełna wdzięczności Panu Bogu za uzdrowienie mojego dziecka.

Joanna

——————————–

Podczas modlitwy o uzdrowienie, kapłan wypowiedział słowa: „ Jest pośród nas dziewczyna, która niedawno skorzystała z sakramentu spowiedzi, ale jej spowiedź była nieważna, bo świadomie zataiła grzech ciężki, i teraz czuje w sobie ogromne pragnienie wyznania tego grzechu, oraz czuje przeogromny niepokój”. Po tych słowach zdecydowałam się skorzystać z sakramentu pojednania i rzeczywiście wszelki niepokój zniknął. A ja mogę cieszyć się z tego, że Bóg jest rzeczywiście miłosierny i przebacza nam, gdy stajemy przed nim w prawdzie.

Chwała Panu.

———————————-

Podczas modlitwy poczułem nieprzyjemne drapanie w gardle, oraz w ustach. Czułem, że Jezus zaprasza mnie do tego, abym oddał mu nałóg palenia papierosów. Po skończonej pieśni kapłan powiedział, że Jezus zaprasza osoby uzależnione od nikotynizmu do tego, aby oddały swój nałóg Jezusowi. Bo tylko On ma moc, aby z tego nałogu wyzwolić. I wtedy z serca zapragnąłem, aby tak się stało. Od wielu lat moja walka z nałogiem nabrała zupełnie innego charakteru. Teraz wiem, że jest przy mnie Jezus. Dlatego czuję się wolny i mogłem rzucić palenie.

Chwała Panu.

——————————————————————————

Chciałbym podziękować Panu Bogu za wszystkie otrzymane łaski i podzielić się swoim świadectwem. Mam na imię Wojtek i mam 41 lat. Pierwszy raz uczestniczyłem we Mszy Świętej z modlitwą o uzdrowienie ponad 3 lata temu. Po Mszy Świętej i końcowym błogosławieństwie chciałem wracać do domu , ale żona poprosiła, abym został na modlitwie o uzdrowienie. Jak mówiła: „przecież bolą cię plecy”. Pomyślałem, że to bzdura. Jak to możliwe, że po modlitwie ból zniknie… Miałem problemy z kręgosłupem i stawami od 16 lat , tabletki przeciwbólowe łykałem codziennie. Nie wiem czemu, ale zostałem. Gdy kapłan zaczął się modlić, poczułem jak moja modlitwa płynie z serca. Poprosiłem Pana Jezusa o uzdrowienie z mojej choroby. Ksiądz pomodlił się nade mną i wróciłem do ławki. Modliłem się do Ducha Świętego. Czułem ciepło przepływające od czubka głowy przez całe ciało, aż do stóp. Usłyszałem „chrupnięcie” między łopatkami. Sztywność i ból zniknęły od razu .Od tej pory nie biorę żadnych leków i nic mnie nie boli. To był początek mojego uzdrowienia duszy i ciała.
Były następne Msze Święte z modlitwą o uzdrowienie, szczera spowiedź, rekolekcje, odnowienie przysięgi małżeńskiej, rozważanie Pisma Świętego. Od roku uczestniczę we Mszy Świętej, przyjmując komunię codziennie. Pan Bóg uzdrowił mnie z różnych zniewoleń i grzechów, uleczył dawne rany, relacje w rodzinie . Dał mi nowe życie. Chwała Panu.

————————————————————————————–

Od paru lat chorowałam na stany lękowe. Objawy tej choroby były dość uciążliwe. Ze strachu miałam bóle fizyczne lub omdlenia. Takie sytuacje wyglądały dość dziwacznie. Na przykład, któregoś razu zawiozłam mojego tatę na badania kontrolne do szpitala i zemdlałam ze strachu o niego. On okazał się zdrowy, a ja spędziłam cały dzień pod kroplówką. Zdarzały mi się omdlenia na granicy zapaści, które kończyły się akcją ratowania życia. Lęk nasilał się wraz z wiekiem. Szczególnie lęk o rodzinę. W maju 2013 roku usłyszałam o kursie „Nowe Życie”. Moje relacje z Bogiem były „poprawne”. Zapragnęłam jednak być na tych rekolekcjach, aby zmienić swoje nieciekawe życie. I tak się stało. Całą sobotnią mszę świętą i modlitwy po mszy przepłakałam. To był istny wodospad łez. Słyszałam każde słowo kapłana. Miałam wrażenie, że były to słowa skierowane konkretnie do mnie. Całe życie przeleciało mi w pamięci.
Bardzo wyraźnie czułam słowa, które wchodziły do mojego serca i wypłukiwały grzechy z każdą łzą. Otwierałam moje wnętrze na działanie Boga, pragnęłam Go coraz bardziej i bardziej. Płakałam i płakałam. Nie miałam pojęcia, że mogę być aż tak kochana. Jezus nie krytykował moich grzechów, mojego brudu życia. Czekał na mnie tak długo i bez wymówek przyjął i pocieszał. Przebaczałam wszystkim wszystko i prosiłam o przebaczenie.
Na drugi dzień rano, tuż po przebudzeniu, pierwszą myślą jaką miałam, było: „chyba nie żyję”. NIC nie boli w środku, zero lęku.
Jeszcze przez miesiąc przyjmowałam leki. Lekarz zalecał, aby nie odstawiać ich od razu. To był ostatni miesiąc ich zażywania. Od półtora roku nie przyjmuję żadnych leków. Nie było momentu, w którym czułabym się chora. Jestem zdrowa. Uleczył mnie Jezus. Dziś jak wspominam tamte chwile, to wstyd mi, że byłam takim laikiem. Nie miałam pojęcia, że tak „działa” Bóg. Omijałam Go szerokim łukiem. Dopiero w momencie, gdy już nie miałam sił iść dalej o własnych siłach , usłyszałam jak przez usta kapłana Pan zaprasza mnie do siebie. O naiwna, szukałam szczęścia wszędzie, ale nie tam, gdzie powinnam. Otrzymałam Nowe Życie. Już teraz wiem skąd taka nazwa. Teraz każda Eucharystia jest dla mnie lekarstwem na wszystko. Wsłuchuję się w każde słowo wypowiedziane przez kapłana. Bo to słowa Jezusa. On daje receptę na życie, na dobre życie z Bogiem. CHWAŁA PANU. Ela

————————————————————————————–

Mam na imię Katarzyna.Chciałabym podzielić się tym,jak Jezus Chrystus działa w moim życiu. Jak umacnia, przemienia i uzdrawia. Opowiem jak uzdrowił mnie fizycznie. Po trzeciej ciąży bardzo dokuczał mi ból biodra, zrobiłam prześwietlenie i doktor neurolog stwierdziła, że mój kręgosłup wygląda na 56 lat i, że stan będzie się pogarszał. A mi sprawiało ból przewracanie się z boku na bok,wybudzało mnie to w nocy,tabletki przeciwbólowe nie pomagały. Ale po modlitwie o uzdrowienie, którą prowadził
ks. Kralka na zakończenie rekolekcji Wielkopostnych w tamtym roku, zostałam uleczona przez Jezusa. Minął już rok, a mimo tego,że noszę ciężkie skrzynki w pracy… biodro nie boli. Chcę również powiedzieć, że Jezus Chrystus jest moim prawdziwym przyjacielem!
Chwała Panu!